Ograniczenia lotów w maju

samolot

Transport lotniczy na majówkę zostanie w Polsce bardzo mocno ograniczony. To pokłosie konfliktu między związkiem zawodowym kontrolerów lotów warszawskich lotnisk a zatrudniającą ich Polską Żeglugą Lotniczą (PŻL). Obie strony od dłuższego czasu nie mogą dojść do porozumienia. Ci pierwsi na znak protestu zdecydowali się nie pojawiać w pracy począwszy od 1 maja.

Europejski Nadzór Lotniczy „Eurokontrol” informuje, że konflikt między polskimi kontrolerami a ich pracodawcą może ograniczyć loty nad polskim niebem nawet o 2/3. Polskie władze, na szybko ratując sytuację, która niedługo dotknie stołeczne porty lotnicze i ich pasażerów, podpisały dziś rozporządzenie w sprawie wprowadzenia ograniczeń w ruchu lotniczym. Mimo to, z 510 dziennie planowanych dotychczas lotów, wprowadzone od 1 maja przez rząd restrykcje zmniejszą ich liczbę do zaledwie 170. Natomiast funkcjonowanie lotnisk im. Fryderyka Chopina w Warszawie i jego sąsiada z Modlina ustalono na godz. 9.30 do 17. Tylko w tym czasie możliwe będą starty i lądowania poszczególnych samolotów rejsowych. Biorąc pod uwagę te dane, łatwo zauważyć, że wiele lotów będzie musiało zostać odwołanych. Polacy, którzy planowali majówkę za granicą, zostaną z dnia na dzień pozbawieni transportu do miejsca docelowego.

Pokłosiem konfliktu jest rządowy plan obniżenia pensji kontrolerom z obecnych 54 tysięcy złotych brutto do 32 tysięcy złotych miesięcznie. W związku z tym, kontrolerzy zagrozili, że jeśli polski rząd nie zmieni swojej decyzji, ci odejdą z pracy z końcem kwietnia tego roku. Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego ostrzega, że bez porozumienia między stronami kontrolę nad lotami obejmie europejski nadzór, co odbije się negatywnie we wszystkich polskich pasażerów. Załoga, która pozostanie na swoich miejscach pracy bez zmian, nie będzie w stanie obsłużyć wszystkich planowanych dotąd lotów dlatego zdecydowana większość zostanie anulowana.

Niektóre trasy międzynarodowe mogłyby być przekierowane na mniejsze lotniska o zasięgu regionalnym, np. Poznań-Ławica im. Henryka Wieniawskiego czy też Olsztyn-Mazury w Szymanach. Niestety to też może nie przynieść skutku, ponieważ protesty pracowników kontroli lotów niewykluczone są też na innych portach lotniczych. Premier Mateusz Morawiecki poprosił na konferencji prasowej wszystkich kontrolerów o niezamykanie polskiej przestrzeni powietrznej, jednak na razie prośba ta została bez odpowiedzi. Sprawie przygląda się już Komisja Europejska zaznaczając jednak, że w konflikty społeczne, jak nazywa ten między warszawskimi kontrolerami a PŻL, nie powinna ingerować. Jednocześnie nawołuje obie skonfliktowane strony do jak najszybszego porozumienia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.