Przewodnik po Armenii

MindStorm-inc/bigstockphoto.com

Zniesienie obowiązku wizowego w 2013 r. sprawiło, że Armenia stała się bardziej atrakcyjna turystycznie. Jest to niewielki, górzysty kraj, który przyciąga turystów krajobrazami i zabytkami. Sytuacja polityczna sprawia, że lepiej nie podróżować w pasie przy granicy z Azerbejdżanem – ale pozostałe rejony są dość bezpieczne.

Przepisy, zasady, wskazówki

Ormianie czy Armeńczycy? Funkcjonują oba określenia, lecz słowo „Ormianie” jest formą tradycyjną i odnosi się do narodu, natomiast „Armeńczycy” do obywateli Republiki Armenii. Natomiast jeśli chodzi o nazwę stolicy, według decyzji Komisji Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami Rzeczypospolitej Polskiej obecnie obowiązuje nazwa Erywań – nie Erewań, jak mówiono w czasach PRL-u.

Wiza nie jest potrzebna, natomiast należy posiadać paszport ważny co najmniej 6 miesięcy od wjazdu – sam dowód osobisty nie wystarczy.

Oficjalnym środkiem płatniczym jest dram (AMD). Jeden dolar jest wart ok. 340 dramów, a 1 euro – 460 dramów. Złotówka to ok. 120 dramów.

Język urzędowy to ormiański. Można się także porozumieć po rosyjsku. Zdarzają się osoby, zwłaszcza młode, mówiące po angielsku.

Ormianie są gościnni i przyjaźni wobec turystów.

Pogoda i klimat

Najlepiej wybrać się do Armenii wiosną, późnym latem i wczesną jesienią. Panują wtedy przyjazne temperatury między 10 a 25º C. W lipcu i sierpniu upały bywają trudne do zniesienia – czasem sięgają nawet 40º C. Zimą z kolei częste są duże mrozy i porywiste wiatry.

Transport

Przedostanie się do Armenii przez Turcję bądź Azerbejdżan nie jest możliwe, gdyż granice między tymi krajami są zamknięte. Można jednak wybrać się samolotem z Warszawy do Erywania albo drogą lądową z Gruzji.

Aby móc podróżować samochodem, trzeba mieć międzynarodowe prawo jazdy. Problemem mogą być kontrole, które bywają pretekstem do wyłudzania pieniędzy za domniemane naruszenia przepisów.

Kierowcy powinni zwrócić uwagę na specyfikę lokalnego ruchu drogowego. Podkreśla się, że armeńscy kierowcy nie przestrzegają często przepisów, a na ulicach obowiązuje zasada „kto silniejszy”, co prowadzi np. do ignorowania pierwszeństwa pieszych na przejściu.

Jeśli chodzi o transport publiczny, najpopularniejsze i niedrogie, choć niezbyt wygodne, są marszrutki, czyli minibusy.

Co warto zobaczyć

W Armenii można obejrzeć zabytki sprzed wielu stuleci. Najstarszym zachowanym budynkiem jest świątynia w Garni z I-II wieku n.e. Jej przeznaczenie nie jest do końca ustalone, ale uważa się, że została wybudowana ku czci boga Mitry. Inny pogląd jest taki, że jest to mauzoleum króla Sohaemusa.

Przetrwało też wiele średniowiecznych budowli sakralnych, najstarsze z VII wieku. Niektóre z nich to jamy wydrążone w skale. Do dzisiaj odprawia się w nich msze. Chyba najbardziej interesujący monastyr mieści się w Geghard. Mówi się, że zespół klasztorny został założony przez św. Grzegorza Oświeciciela, który nawrócił Ormian na chrześcijaństwo. Inne znane kościoły i klasztory to Noravank, Tatev, Khor Virap i Eczmiadzyn.

Jednym z ciekawszych miejsc jest stolica – Erywań. W jego centrum znajduje się Plac Republiki z Muzeum Narodowym i Narodową Galerią Armenii. Z kolei przy Placu Wolności znajduje się Ormiański Akademicki Teatr Opery i Baletu. Kaskady to kompleks archotektoniczny ze schodami i miejscem do spacerów, skąd można podziwiać panoramę miasta na tle góry Ararat. W obiekcie mieści się Muzeum Sztuki Cafesijana z imponującą kolekcją szkła artystycznego, a także grafiką, malarstwem i rzeźbą. Ciekawostką miasta są różowe budynki – ich kolor pochodzi od różowego tufu, lekkiej skały powszechnie używanej jako materiał budowlany.

Kuchnia

Kuchnia ormiańska liczy sobie ok. 3000 lat, a wiele potraw do tej pory przygotowuje się w podobny sposób, jak przed wiekami. Jest ona dość pracochłonna – dania wymagają sporo obróbki przed pieczeniem, smażeniem czy gotowaniem. W kuchni ormiańskiej można znaleźć dania wspólne dla innych kuchni – gruzińskiej, tureckiej czy greckiej.

Bardzo charakterystycznym pieczywem jest lawasz – cienki placek, coś pomiędzy opłatkiem a naleśnikiem, wypiekany w specjalnym piecu o nazwie tondir. Podaje się go do wszystkich posiłków i zawija w niego inne potrawy. Lawasz jest wpisany na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO.

Dolma to mięso z ryżem zawinięte w liście winogron. Innym wariantem jest summer dolma, czyli potrawa łudząco podobna do polskich gołąbków, choć nieco inaczej przyprawiona – mięso z ryżem zawija się w liście kapusty. Faszeruje się także inne warzywa, np. paprykę czy bakłażany.

Na deser można zjeść lawasz w wersji owocowej albo ze słodkim farszem, np. orzechami, miodem i figami.

Paklava (w innych krajach znana jako baklava) to warstwowe ciasto, również z miodem i orzechami.

Armenia jest również znana z win – tamtejsza tradycja winiarska jest niemal tak stara jak gruzińska. Jednym z najbardziej znanych alkoholi jest również Ararat, który w gruncie rzeczy jest koniakiem, ale ze względów formalnych jest określany jako brandy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.