Nie będzie wyjazdów na ferie

Choć niektóre dzieci (i dorośli) czekają na to cały rok, to w roku 2021 ferii nie będzie. Przynajmniej nie takich, jak powinny. Wszystkie plany wyjazdowe muszą zostać odwołane albo przełożone, bo podróżowanie na początku przyszłego roku będzie zabronione! Wszystko z powodu trwającej pandemii.

Branża turystyczna ucierpi

Rozczarowanie turystów to jedno, ale brak wyjazdów w ferie jest prawdziwym problemem dla przedsiębiorców z branży turystycznej. Hotele, restauracje, muzea, przewodnicy – wszystkich ich ominie sezon. Brak przyjezdnych osób to przecież brak zarobku. Prawdopodobnie wiele firm turystycznych straci płynność finansową i będzie zmuszonych ogłosić upadłość. Tym bardziej, że nie będzie to pierwszy cios dla tej branży. Już od kilku miesięcy przedsiębiorcy zmagają się z problemami wynikającymi z epidemii. Przedłużający się stan zagrożenia epidemicznego i wprowadzane w związku z nim obostrzenia, bardzo negatywnie wpływają na całą gospodarkę. Nie ma jednak wyjścia – epidemia wymaga dyscypliny.

Jak mają wyglądać ferie?

W 2021 roku ferie będą inne niż zawsze. Zamiast odbywać się turami dla poszczególnych województw – termin wolnego od nauki będzie jeden dla całej Polski. Nie będzie to jednak czas, w którym można zaplanować wyjazd. Rząd wprowadził bowiem na ten czas nowe obostrzenia. Ograniczona ma być działalność obiektów gastronomicznych i hoteli. W zamyśle rządu Polacy mają nie ruszać się w tym okresie z domu. I faktycznie, prawdopodobnie plan uda się zrealizować, bo wyjechać nie będzie po prostu gdzie.

Wyciągi narciarskie otwarte

Jest też dobra wiadomość – na narty albo snowboard będzie można się wybrać. Wyciągi narciarskie będą czynne, jednak będą funkcjonowały w reżimie sanitarnym. Lepsze jednak to, niż nic. Wiadomość ta była miodem na serce dla fanów narciarstwa. Nie zmieniła jednak za wiele dla dużych ośrodków narciarskich. Korzystać ze stoków będą bowiem jedynie okoliczni mieszkańcy (brak możliwości noclegu), a to zdecydowanie za mało, by stacje mogły zarobić na swoje utrzymanie.

Jest jeszcze nadzieja?

Na ten moment pewne jest, że działalność hoteli i restauracji ograniczona będzie do 27 grudnia. Rząd zapowiada jednak przedłużenie ich również na okres ferii. A choć decyzja wydaje się być w zasadzie podjęta, to nie jest jeszcze oficjalna. Wiele osób ma wciąż nadzieję, że uda się jednak wyjechać, choć na parę dni. Właściciele hoteli i restauracji również liczą na zarobek. Niestety na ten moment rząd nie pozostawia zbyt wiele nadziei na zmianę zdania.

Załamani rodzice

Przerażeni są również rodzice, którzy nie będą mieli co zrobić ze swoimi pociechami. Skoro mają zostać w domu – nie chcą marnować urlopu. Jednocześnie opiekunowie młodszych dzieci (chociażby klas 1-3) mają opory przed zostawieniem ich bez opieki. A nie każdy przecież ma możliwość oddania dzieci pod opiekę kogoś innego. W tej sytuacji konieczne będzie wzięcie wolnego, albo zatrudnienie sprawdzonej niani. A przecież to kosztowne przedsięwzięcie.

Ferie zimowe to czas, na który czekają z niecierpliwością wszystkie dzieci. Z radością wyczekują go również rodzice, dla których jest to doskonały moment na oderwanie się od codziennych obowiązków i wyjazd z pociechami. Dla przedsiębiorców z branży turystycznej jest to natomiast okazja do zarobku. Pandemia jednak krzyżuje wszystkie plany.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.